dotyk

 

Kopnij małym palcem w róg stołu! Uderz głową w szybę! Przytul rozgrzane żelazko!
Co, nie zrobisz tego? Dlaczego?
Co podpowiada Ci Twój mózg, gdy chociaż na sekundę pomyślisz o zrobieniu każdej z tych rzeczy?
To może inaczej.
Pogłaszcz jakiegoś zwierzaka. Pocałuj mocno swojego partnera lub dziecko. Włóż rękę do ciepłej wody. Przytul się do bliskiej Ci osoby. Zamknij oczy i przejdź się z gołymi stopami po nowym, miękkim dywanie z długim włosiem.

Co teraz podpowiada Ci Twój mózg?
Czy rzeczy z drugiej listy zrobisz chętniej?
Czy coś Cię teraz powstrzymuje?

Skąd wiesz, że dotknięcie żelazka nie jest tak samo miłe, jak przytulenie ulubionej maskotki? Przecież pluszak ma tylko temperaturę otoczenia, często jest zimny na początku, a żelazko wydziela z daleka przyjemne ciepło.

Dlaczego wolisz otworzyć okno, przekręcają klamkę, zamiast próbować je wybić pięścią?

Po co kładziesz się w nocy na miękką, delikatną, poduszkę ubraną w pachnącą spokojem poszewkę. Zamiast na uśmiechniętym, zabawnym, strachliwym jeżu, albo krzaczkach pokrzyw?

To wszystko jest związane z naszymi zmysłami i doświadczeniem, jakie nabywamy od urodzenia.

To nasze własne, wcześniejsze odczucia dotyku i osoby, które się nami opiekują od dziecka, mówią nam, co się stanie, gdy dotkniemy tego czy tamtego.

Opiekunowie, nauczeni już swoim życiowym doświadczeniem dotyku, mogą ustrzec nas przed pewnymi niebezpieczeństwami. Natomiast zmysły dzieci muszą dopiero poznać otaczający je świat i przyzwyczaić mózg do tego, co się stanie, gdy położą rączkę na tym, czy przytulą tamto.

Mózg wykorzystuje zmysły dziecka od narodzin do tego, aby w odpowiedni sposób reagować na temperaturę, dźwięki, smaki i zapachy.

Najlepiej, gdy dzieje się to w praktyce. Gdy mózg używa na przykład zmysłu dotyku, może wtedy stwierdzić czy dana rzecz jest dla nas dobra, czy nie. Czy coś jest miękkie i przyjemne, czy twarde i ostre, przez co może nas skaleczyć.

Dotyk jest jednym z pięciu głównych zmysłów człowieka. Wyróżniamy jeszcze węch, smak, słuch i wzrok.

Jak więc najlepiej ćwiczyć zmysły dziecka?

Pozwalając mu doświadczać wszystkich elementów życia i naszego świata na „własnej skórze”. Z zachowaniem należytej ostrożności, bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Nie karze nikomu dawać małemu człowiekowi rozgrzanego do czerwoności żelazka do przytulenia czy narażać jego delikatne bębenki na słuchanie bardzo głośnej muzyki.

Chcę tylko zaproponować i pokazać proste sposoby na rozwijanie zmysłów dziecka przy użyciu rzeczy darmowych, które znajdziemy w każdym domu oraz takich, które możemy kupić w sklepie czy stworzyć na specjalne zamówienie.

Skupię się w tym artykule szczególnie na rozwoju dotyku i wzroku dziecka.

Najprostszym i darmowym sposobem na rozwój dotyku, jest dotykanie wszystkiego wokół przez dziecko własnymi rączkami.

Odkryłem Amerykę, prawda ;)?! Tylko że, to na prawdę jest tak proste, a tak często o tym zapominamy.

Znajdź w domu na przykład mąkę, groch, wodę i piasek. Wsyp te rzeczy do miski czy szklanki i zachęcaj dziecko, aby włożyło swoją rączkę do naczynia. Nic na siłę. Obserwuj jego reakcje. Pytaj, jak się z tym czuje. Mów mu co to jest i jaką to ma fakturę. Czy jest ciepłe, czy zimne? Czy drapiące, czy gładkie?

Starsze dziecko może też mieć zawiązane oczy i zgadywać co to za rzecz. Do czego dana substancja jest podobna. Jeśli masz miejsce, możesz też rozsypać te same substancje i niech dziecko samo eksperymentuje. Łączy ze sobą wodę i inne elementy. Przesypuje z rączki do rączki. Niech sprawdzi, co się stanie, jak każdą z tych rzeczy zrzuci się na przykład ze stołu.

To jest tylko jeden ze sposobów. Jeśli stosujesz inne, zostaw komentarz, napisz do mnie na Facebooku albo wyślij

e-mail na info@bajkowytata.com.

Z chęcią dowiem się jakie Wy macie zabawy z dotykiem :)

Innym pomysłem na ćwiczenie zmysłu wzroku i dotyku dziecka jest czytanie i oglądanie książek dotykowych.

Mógłbym też rozpisać się o zabawkach edukacyjnych, które pozytywnie wpływają na rozwój dzieci, ale zostawiam ten pomysł na inny artykuł. Obecnie oferta księgarń jest bardzo bogata. Poniżej przedstawię Ci krótką listę stron, na których znajdziesz świetne propozycje wydawnicze.

Tania książka – książeczki edukacyjne

Kołobajki – ręcznie robione, pisane dodatkowo językiem Braille’a. Moja osobista rekomendacja!

Miałem przyjemność testować tę książkę. Recenzję przeczytasz tutaj.

Matka jest tylko jedna i Wyrodna.com – lista książek dotykowych dla dzieci, polecanych przez mamy blogerki.

Niezależnie od tego, co wybierzesz, pozwól dziecku na swobodne poznawanie otaczającego go świata.

Rób to oczywiście świadomie i z głową. Pod żadnym pozorem nie zostawiaj noworodka czy kilkomiesięcznego dziecka samego w pokoju, jeśli nie możesz zapewnić mu bezpieczeństwa. Nawet na kilka minut gdy ‚tylko’ na minutkę chcesz skoczyć do toalety. Dziecko potrzebuje ułamka sekundy, aby stoczyć się z kanapy czy włożyć rękę do kontaktu albo oblać się twoją gorącą jeszcze kawą. To też są doświadczenia dotykowe, które dziecko zapamięta na całe życie, ale nikomu ich nie życzę.

Mówi się, że dobry dotyk leczy albo że potrafi zdziałać cuda. Zgadzam się z tym.

Dlatego uczmy dzieci dotykania, sami bawmy się tym zmysłem codziennie i eksperymentujmy z nowymi fakturami.
Nigdy nie wiadomo jaki dotyk może nam się spodobać. Może są jeszcze takie rzeczy, których nigdy nie dotykaliśmy?

W czasach kiedy głównie bombardujemy zmysły wzroku i słuchu różnymi urządzeniami elektronicznymi, zrób z dzieckiem eksperyment.

Wyjdźcie na dwór. Zabierzcie kocyk. Usiądźcie w spokojnym miejscu, gdzieś na łonie przyrody. Zamknijcie oczy i słuchajcie otaczających dźwięków przez chwilę. Próbujcie je rozpoznawać. Co słyszycie? Śpiew ptaków? Jakie to ptaki? Wiatr w konarach drzew? Jak myślisz jak to daleko? Kapiącą wodę z kranu? Gdzie ten kran, w parku, u sąsiada czy to nasz własny, w kuchni.

Następnie poproś dziecko, aby wzięło (już z otwartymi oczami) jakiś przedmiot, ale nie mówiło nam, co to jest. My musimy zgadnąć i dokładnie opisać co czujemy, trzymając ten przedmiot. Potem zmiana.

Jeśli chcesz, możesz robić to samemu. Po prostu sięgaj rekami poza koc i spróbuj poznać, opisać, poczuć pierwszą rzecz, jaką dotknie twoja dłoń.

Mój blog skupia się przede wszystkim na książkach dla dzieci, ale jest o wiele więcej metod na rozwój dotyku u najmłodszych, o których pisali inni.

Możesz zgłębić temat, jak rozwijać dotyk swojego dziecka oraz jak wpływa on na relację z rodzicem, czytając poniższe artykuły:

Rola dotyku w rozwoju dziecka

Dotyk, a rozwój emocjonalny dziecka

Znaczenie dotyku matki w prawidłowym rozwoju dziecka

Rola dotyku. Przytulajmy dzieci!

Znaczenie dotyku w rozwoju małego dziecka

Na razie to wszystko, co przychodzi mi do głowy.

Napisz mi, jakie Ty znasz sposoby na ćwiczenie zmysłów dziecka i swoich własnych. Prześlij mi  Wasze sposoby na Facebooku lub przez e-mail: info@bajkowytata.com. Z chęcią je przetestujemy.

Miłego dotykania i ćwiczenia innych zmysłów.