Cześć,

tym razem wpis będzie w innej formie. Postanowiłem, że recenzje książek i zabawek będę do ciebie pisał zwięźle, ale na temat. Tak jakbym chciał wysłać ważny e-mail 😉

Dostaliśmy ostatnio do testów misia. Nie zwykłego, a niezwykłego misia 😉 Producent mówi o nim „Miś, który mówi Twoim głosem”

Podejrzewam, że jesteś w grupie rodziców, którzy stosowali dźwięk suszarki/odkurzacza z Youtube lub w wersji klasycznej (to ja), białego szumu nagranego na różnych urządzeniach elektronicznych lub zaawansowanej wersji uspokajacza i usypiacza dziecka, jakim jest typowy Miś Szumiś. Nie chce tutaj negować żadnej metody. Każdy z nas radzi sobie, jak umie najlepiej.

Technologia posunęła się bardzo do przodu i teraz rynek pluszaków, a tym samym małych, futrzanych pomocników rodziców, bardzo się rozwiną. Jeśli chcecie wskoczyć na kolejny poziom ewolucji misiaków, sprawdźcie koniecznie Feel Bear’a.

 

 

 

Feel Bear to miś, który w brzuszku ma głośnik i pojemność na kilka lub kilkanaście minut nagrań. Już na etapie zakupu misia, możesz wybrać co będzie odtwarzane dziecku. Może to być twój własny głos/piosenka/bajka lub jedno z gotowych na stronie sklepu nagrań. Już niedługo będzie też możliwość wybrania jednego z moich audiobooków, całkiem za darmo 😉

Misia otrzymał mój czterolatek Maks. Odkąd się poznali Feel Bear od razu trafił na szczyt pozostałych pluszaków. Każdej nocy, a ostatnio nawet o poranku przed przedszkolem, Maks sam naciska jego brzuszek, aby posłuchać bajki. Zleciliśmy wgranie tam dwóch moich audiobooków i dzięki temu syn ma głos taty dosłownie na wyciągnięcie dłoni 🙂

Do tego opowiem ci krótką historię z życia wziętą. Kilka nocy temu mój starszy syn Mikołaj lat 8 obudził się około 3:00. Nie mógł zasnąć z niewiadomych przyczyn. Nie chciał nas budzić (Bogu dzięki), ani zapalać światła, aby nie budzić brata. Telewizor czy tablet w nocy, a zwłaszcza w łóżku również nie wchodził w grę — taka umowa u nas między dziećmi, a rodzicami 😉 Mikołaj więc delikatnie wyciągnął Feel Bear’a z rąk śpiącego jak kamień Maksia. Położył na poduszce koło siebie i nacisnął brzuszek.

Wszystko, co działo się nocy, Mikołaj opowiedział nam z samego rana i stwierdził, że nie pamięta kiedy druga z bajek się skończyła, bo zdążył dzięki audiobookowi i mojemu głosowi szybciej zasnąć. Czuł się prawie tak, jak każdej nocy kiedy czytam im przed snem 🙂

Urządzenie można oczywiście wyjmować z brzuszka misia, regulować głośność oraz pauzować nagranie. Do urządzenia wchodzą 2 paluszki, a wytrzymałość zwykłych baterii alkaicznych oceniam na… nasze działają już miesiąc, każdego dnia i jakoś nie chcą się się wyładować, więc jeszcze nie powiem, na ile starczają 😉

 

Ten edukacyjny i przyjazny misiek ma po prostu bajkowe możliwości i zastosowania. Jesteśmy bardzo na tak i szczerze polecamy go dla dzieci nawet do 10 roku życia 🙂

Pozdrawiam bajkowo

Bajkowy Tata

PS. Do miśka są również dołączone 2 torby (różowa i niebieska), do których można włożyć misia, założyć na plecy dziecka i zabrać go ze sobą gdzie się tylko chce 🙂