Pełny kurnik kupisz tutaj

Opisywana tu gra planszowa dla dzieci, trafiła do mojego koszyka jak lis do kurnika. Szybko, niespodziewanie i z uśmiechem. Starszy syn, zakochany we wszystkim co się wiąże z rolnictwem, zapytał mnie kiedyś, czy istnieją gry związane z gospodarstwem. Nie czekając długo, zacząłem klikać w czarne jak smoła klawisze, aż w końcu z powagą wytrawnego naukowca krzyknąłem -Eureka!.

Producentem jest polskie wydawnictwo z Częstochowy –  Kukuryku (Promatek Media – oficjalna nazwa firmy). Pierwszy raz spotkałem się z tym wydawnictwem gdy kupiliśmy Pełny Kurnik. Ofertę mają małą, ale jak często powtarza Magda G. w Kuchennych Rewolucjach: “Lepsza mała karta dań, niż mrożone produkty”.  Na ich stronie oprócz gier planszowych można znaleźć drewniane klocki i książki dla dzieci.

Gra jest prosta jak przysłowiowa budowa cepa. To się jednak okazuje dopiero wtedy, gdy kilka razy przeczyta się w skupieniu instrukcję. Grać w nią może od dwóch do czterech osób w wieku 6-99. Każdy dostaje swój “kurnik”. Główna zasada zabawy jest taka, żeby obsadzić kurami wszystkie “stanowiska” w swoim kurniku. Rzucamy dwoma kostkami. W zależności ile oczek wypadnie, bierzemy jajko, kurczaka albo kurkę. Jajka można wymieniać na kurczaki a później kurczaki na kury. Jednak uwaga. Gdy wyrzucimy tyle samo oczek na obu kostkach (na przykład 4 i 4), “do rolnika, przyszła bieda” (cytat z gry). Inne dublety również powodują utratę jajek, kurczaków, kolejki lub co najgorsze, utratę wszystkich kur gdy przyjdzie lis. Na szczęście, przed lisem można się uchronić wybierając koguta. Jest to jednak inwestycja, na którą nie każdy chce się decydować bo kosztuje, aż trzy dorodne kury. Gra wykonana z tektury, pokryta śmiesznymi ilustracjami. W skład wchodzą 2 kostki, 4 “kurniki”, instrukcja, 4 koguty, 36 kur, 48 kurczaków i 56 jajek. Na szczęście do grania, nie trzeba wychodzić do ogrodu. Cały dobytek zmieści się Wam na zwykłym, kuchennym nawet, stole. Kostki widoczne na zdjęciu poniżej są z innych gier. Niestety oryginalne nam się pogubiły. Możliwe też, że zostały przez kogoś połknięte, ale na razie śladów tego zdarzenia nie zauważyliśmy.

Grę uważam za bardzo udaną. Na dobre słowo zasługują pomysłodawcy jak i graficy. Gra zajmuje mało miejsca, co jest dodatkowym atutem gdy chcemy zabrać ją na wycieczkę. Gdyby jeszcze producent wykonał wersję magnetyczną, można by było w nią grać nawet w samochodzie podczas dalekich podróży. Gra podobno jest od szóstego roku życia, jednak spokojnie można zacząć rok, czy nawet dwa wcześniej jeśli dziecko umie już rzucać kostką i potrafi przez chociaż trzydzieści minut usiedzieć w jednym miejscu. Gra została również doceniona i zakupiona przez naszych znajomych, którzy prowadzą gospodarstwo rolne. Rolnicy polecają –  rekomendacja bezcenna.

Podsumowanie będzie krótkie i treściwe. Pisząc tą recenzję, aż nabrałem ochoty do gry, a że piszę ten wpis o poranku w sobotę, dzieciaki będą skakać z radości jak zacznę wyjmować nasz dobytek z kurnika. Gra warta zakupu. Szkoda tylko, że niektóre sklepy oferują ją aż za 50zł. Naszą znaleźliśmy na allegro za około 25zł i tyle jest warta.

Pełny kurnik kupisz tutaj