Jedzenie dziecka, z dzieckiem, przy dziecku, obok dziecka, z dzieckiem na kolanach…to generalnie temat rzeka. Poradników i blogów parentingowych na ten temat Wujek Google podsunie Wam setki.

Ja nie będę tu wyrażał swoich opinii na temat jaka metoda jest dobra a jaka zła. Dla mnie najważniejszą sprawą jest aby moje i Twoje dziecko w ogóle jadło. Idealnie jeśli będzie to coś zdrowego, o stałych porach i najlepiej ekologicznym widelcem, którym się nie skaleczy. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że rzeczywistość bywa zgoła odmienna. Na pomoc przychodzą bajki. Nie, nie nakarmią one Twojego dziecka (chyba, że mówimy o głodzie intelektualnym, ale do tego i tak trzebaby dużo więcej). Mogą jednak pomóc, by niejadek zjadł obiadek, który często w pocie czoła, po nocach został specjalnie dla niego przygotowany…albo żeby zjadł choć jego zadowalającą część 😉

Lokomotywa Dymek i porządne śniadanie – krótka historia pociągu, która uświadomi dziecku, że bez porządnego śniadania daleko nie zajedzie.

Puf i Pufinka – rezygnacja z cukru i uwielbienie do warzyw i owoców u dziecka? Tak, ale tylko z dwoma włochatymi stworkami, które wytłumaczą co można zyskać zdrowo się odżywiając.

Fud – nauka angielskiego, zabawa i zachęta do jedzenia w jednym czy to w ogóle możliwe? Tak. Ta bajka właśnie od tego jest.

Wedżeteble i frutasy – zabawny wierszyk o owocach i warzywach, który przy okazji nauczy Twoje dziecko kilku angielskich słówek.

 

 

Podaj dalej
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPrint this page

no replies

Leave your comment